Wątki na forum
Strona główna forumRegulamin forum
- Jak poradzić sobie z doświadczeniem Gh... (10)
- Jak tworzyć głębsze relacje (15)
- Jak udźwignąć kompromitację. (4)
- Czy to normalne? (84)
- O co chodzi? (39)
- Wigilia - zaproszenie (42)
- Raportowanie życia (14)
- Wciąż chory mąż. (11)
- Sinusoida emocjonalna i ciągłe wahania (2)
- Problemy w małżeństwie lub ze mną (6)
- Kursy/ terapie "Doktor miłość " (13)
- Niestabilność emocjonalna u partnerki (4)
- Tutaj są rozmowy o wszystkim i o wszys... (1204)
- Szukam bylego lub zawodowego psycholo... (2)
- Mroczna tajemnica (4)
- Rozwód (2)
- Trauma córki (3)
- Początki depresji partnerki (3)
- Zwiazek z wdowa (32)
- Buu jakie to smutne , przepraszam (7)
Reklamy
Forum dyskusyjne
- Autor: Cleooo Data: 2020-02-03, 12:23:44 Odpowiedz
Witam wszystkich. Chciałabym się podzielić pewną trudną dla mnie kwestią. Otóż na początku roku poznałam chłopaka. A obserwował mnie już jakieś 2 miesiące wcześniej. Na początku wpadł w fazę jakiegoś zauroczenia mną. Co dzień pisał, pytał jak w pracy, co robię, jak się czuję, troszczył się, mówił wielkie słowa. Po pewnym czasie zupełnie bez powodu, nagle stał się oschły, wredny, złośliwy, zaczął mnie traktować z pobłażaniem. Niby chce utrzymywać kontakt, ale nie może się powstrzymać żeby mnie nie podenerwować, albo żeby okazać swoją wyższość nade mną. Podkreślam, że to stało się z dnia na dzień. Mieliśmy bardzo dobre relacje - ja ani nie byłam niedostępna, ani za bardzo chętna (bo wiadomo, że to też nie jest dobre). A raz znów spotkaliśmy się tak na spacer wieczorem i potrafił co 5 minut wgapiać się we mnie i nawet pod koniec mocno mnie przytulić do siebie. A potem znów jest złośliwy i obojętny, za chwilę znów serduszkuje mi relację na fb. Facet jest podobno bo różnych przejściach w życiu, jeśli to mogłaby być jakaś podpowiedź. Wytłumaczy mi ktoś o co mu chodzi? Co to za dziwne jazdy?
- Autor: fatum Data: 2020-02-03, 12:36:35 Odpowiedz
Ty też powinnaś być po przejściach,by wiedzieć co to w zasadzie znaczy? Dam Ci jednak szansę na rozmowę ze mną,gdy mi 3zdania teoretyczne napisz pt. "on jest po przejściach".Dasz radę?To do roboty.Bez pracy nie ma kołaczy dla nikogo.Pozdro.
- Autor: aurora Data: 2020-02-04, 11:05:00 Odpowiedz
Doświadczyłam podobnej sytuacji. To też był mężczyzna po przejściach. Po zwyczajnym zapytaniu wprost "skąd tak zmienne zachowania?", a domyślam się,że dla ciebie to może tez być męczące,uzyskałam odpowiedź, że z bezradności,z głupoty, z frustracji bo czuł,że nigdy nie będę jego.
Osobiście poradzę ograniczenie kontaktów. To jest już pewien rodzaj niestabilności, która z czasem może yc męcząca, a nawet toksyczna. - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 14:35:00 Odpowiedz
Zgadza się. To trudna sytuacja dla mnie, tym bardziej, że zależy mi na nim mimo wszystko. Nie rozumiem jak można zmienić tak do kobiety podejście, totalnie o 360 stopni, nagle z dnia na dzień, z minuty na minutę bez powodu. Kontakt jest rzadszy, ale jednak utrzymuje go ze mną, pisze co jakiś czas ale podczas tych korespondencji jest złośliwy i mam wrażenie, że chce mi dopiec na każdym kroku. Beznadziejne zachowanie. Wydaje mi się, że on nie umie postępować z kobietami, nie wiem czy to wynika z tego, że w wieku 7 lat stracił ojca czy z czegoś innego. Chyba nawet nie był w poważnym związku bo obchodzi ten temat i powiedział tylko, że trafiał na takie puste co się chciały tylko nim pobawić, granie na emocjach itd. Ciekawe. I to ciągłe powtarzanie, że i tak mało o nim wiem. Jestem kompletnie zdezorientowana...
- Autor: fatum Data: 2020-02-04, 17:43:45 Odpowiedz
Zwyczajnie nie jesteś asertywna.Powiem Ci tak. "Istota bycia asertywnym oznacza posiadanie umiejętności zdrowego,wyważonego dbania o własne interesy,a co za tym idzie umiejętności chronienia swojego Ja (do mojego Ja zaliczamy zarówno ciało,rzeczy osobiste,jak i samoocenę,potrzeby,przekonania,system wartości,etc." P.S. polecam Ci naukę asertywności.Napisz jeszcze kiedyś tam.
- Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 19:18:49 Odpowiedz
Podobno Twój czas jest cenny więc nie wiem po co tu jeszcze wróciłeś/łaś. Skoro po jednej wypowiedzi oceniasz moją asertywność to gratuluję podejścia do ludzi. Z fartem.
- Autor: fatum Data: 2020-02-04, 19:32:16 Odpowiedz
Aby się nacieszyć Twoją irytacją,że weszłaś na poważne Forum psychologiczne,a nawet nie potrafisz docenić wiedzy,którą Ci ktoś anonimowo ofiaruje.Ale masz rację,że trudno do Ciebie dotrzeć.Wiesz chociaż dlaczego tak się dzieje?To napisz otwarcie i jasno.Ok?P.S. chciałabyś mieć takie jak moje podejście do ludzi?To jest możliwe.Serio.I jest skuteczne!
- Autor: APatia Data: 2020-02-04, 17:59:55 Odpowiedz
Mój kolega z pracy też był dla mnie super miły, na imprezach zakładowych przystawiał się do mnie, na co reagowałam przypominaniem mu, że ma narzeczoną. Oczywiście rozmawiałam z nim normalnie jak to z kolegą z pracy i po prostu ignorowałam jego zachowanie.
Po pewnym czasie mojego ignorowania stał się delikatnie ujmując wredny. I to 'o dziwo' tylko dla mnie. Potrafił mnie ośmieszać i poniżać na forum. A kolejnego dnia już był miły. Potem znowu jakieś jazdy i następnego dnia znowu najlepszy kumpel. Pozostali koledzy zaczęli mnie dopytywać dlaczego tak się zachowuje? Bo przecież wcześniej wydawało im się, że bardzo mnie lubi. Więc odpowiedziałam, że nie wiem, że może to stres przed ślubem ;-)
Ogólnie w dalszym ciągu go 'olewałam', starałam się mieć z nim jak najmniej kontaktu i po kilku tygodniach się uspokoił. Teraz jest zupełnie normalnym kolegą z pracy. Rozmawiamy tylko o pracy i w pracy.
Także... radzę gościa ignorować i unikać. - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 19:20:50 Odpowiedz
No właśnie dziwna sprawa. Niby złośliwy a ciągle o sobie przypomina. Wysyła mi coś czy zaczepia na portalach społecznościowych żeby zwrócić na siebie uwagę. Nie ogarniam takich zachowań.
- Autor: Anielaa Data: 2020-02-04, 19:23:22 Odpowiedz
Ciesz sie, ze ta znajomosc sie zakonczyla.
Wyobrazasz sobie miec takiego meza? - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 19:28:54 Odpowiedz
Ciężko. Ciągle bym się obawiała czy wyjdzie i nie wróci za miesiąc. Albo za rok z dzieckiem. Właśnie się nie zakończyła bo on ciągle o sobie przypomina. Zaczepia mnie co parę dni albo wysyła niby coś śmiesznego.
- Autor: Yolka Data: 2020-02-04, 19:56:45 Odpowiedz
"To trudna sytuacja dla mnie, tym bardziej, że zależy mi na nim mimo wszystko"
Tutaj widziałabym największy problem. On Cię przyciąga i odpycha, jest miły, potem złośliwy i arogancki, a jednak Ty "mimo wszystko" w tym tkwisz. Nie znam Cię, więc nie wiem co Cię kręci, ale osobiście nie rozumiem kobiet, które po kilku komplementach, kilku fajnych chwilach odpływają i lecą do takiego popaprańca niczym ćmy do światła.
Dlatego trudno Ci cokolwiek doradzić, bo może właśnie ekscytują Cię tacy trudni, toksyczni faceci, może masz w sobie jakiś pierwiastek masochizmu, że związek z miłym, oddanym człowiekiem to dla Ciebie flaki z olejem?
Moim zdaniem fakt, że on miał trudne przeżycia nie powinien odbijać się na kolejnych znajomościach, czy związkach, bo z jakiej racji Ty masz cierpieć i ponosić konsekwencje jego nieudanych relacji z przeszłości?
Problem w tym, że godzisz się na takie traktowanie, więc zdecyduj; albo już na wstępie odcinasz się od toksyny, urywasz kontakt i nie pozwalasz sobą manipulować, albo bierzesz go z całym "dobrodziejstwem" inwentarza, zbierasz baty, tylko nie zadawaj wtedy dziwnych pytań; dlaczego on taki jest i nie próbuj go zmieniać, bo...on już taki jest. RE: Zmienne zachowanie kolegi Yolka
Autor: fatum Data: 2020-02-04, 20:31:13 OdpowiedzZnakomity post.Szkoda tylko,że Autorka wątku go nie zrozumie.Bolesne,ale prawdziwe.I jeszcze się obraża,że nie jest asertywna.Komedia.Ja takiego popaprańca to bym publicznie wychłostała cokolwiek to znaczy.Ciekawe co Ci mądralińska odpisze?!
RE: Zmienne zachowanie kolegi Yolka
Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 21:16:22 OdpowiedzPowiem Ci tylko dziewczyno tak - nie sądź bo nigdy nie wiesz co Ci się przydarzy. Z boku każdy mądry, ekspert normalnie. Dobranoc.
RE: Zmienne zachowanie kolegi Yolka
Autor: Yolka Data: 2020-02-04, 22:30:44 OdpowiedzCleooo, pisząc na forum, musisz liczyć się z tym, że nie każda wypowiedź będzie Ci pasować. Piszesz, że "z boku każdy mądry", ale chyba właśnie o to chodzi, żeby ludzie nie uwikłani emocjonalnie w opisywany problem, mogli spojrzeć na niego z boku.
Czego właściwie oczekujesz, jakiej rady?
Wytrwaj, nadstaw drugi policzek, on nie mówi poważnie, schowaj dumę do kieszeni, na pewno Cię kocha, tylko jeszcze o tym nie wie:D, udawaj, że pada deszcz, gdy na Ciebie plują?
Fakty są takie, że facet z Tobą pogrywa, nie szanuje, lekceważy, a Ty, jak sądzę liczysz na jego odmianę, bo nie wierzę, że chciałabyś być zawsze tak traktowana.
Czy te krótkie, miłe chwile, ta namiastka szczęścia jaką Cię do siebie przywabił, warte są tego stresu, niepewności, przykrości jakie Ci następnie funduje?
Domyślam się, że podobają Ci się jego powłoki zewnętrzne, ale sama widzisz, że wnętrze jest mocno nadpsute.RE: Zmienne zachowanie kolegi Yolka
Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 23:03:08 OdpowiedzZgadzam się z tym co mówisz i przede wszystkim cieszę się, że robisz to merytorycznie bez inwektyw w ciemno nazywając mnie "dziewczynką" czy "dziewczę" podczas gdy jestem grubo po 20 a na facebooka wchodzę raz dziennie. Nie każdy wypowiedział się tu kulturalnie. Ale do rzeczy. Może trochę mam gdzieś nadzieję że się zmieni ale wiem że zgubna bo ludzie się nie zmieniają. Nie biorę pod uwagę związku z nim. Wiem że prędzej czy później bym się wykonczyla. Ale jednak odzywa się do mnie i zastanawiam się jak go traktować. Na pewno nie pozwalam się ponizac to Ci zaręczam.
RE: Zmienne zachowanie kolegi Yolka
Autor: fatum Data: 2020-02-05, 11:59:33 OdpowiedzMasz rację Cleooo.Mi się przydarzył fantastyczny mąż.Piękna i mądra córka.Siebie kocham i lubię.Pomagam tutaj i w Realnym świecie.Jestem zwyczajnie zakochana w moim życiu.U Ciebie widzę mnóstwo pracy nad sobą.Kompleksy,które chcesz leczyć pobytem na fejsie nie ustąpią.Uwierz mi,że niektórzy swoje kompleksy leczą latami z pomocą specjalisty.Ty się obraziłaś,że polecam Ci asertywność,ale bądź szczera i powiedz mi dlaczego się zdenerwowałaś tym słowem:asertywność?Powiem Ci.Dlatego się zezłościłaś,bo znów ktoś Ci "każe" uczyć się,a Ty tego nie lubisz.Ja wręcz przeciwnie.I jeszcze uwielbiam czytać książki.A Ty coś czytasz?Powiedz tylko szczerze.I na koniec tego mojego "asertywnego" wywodu powiem Ci,że wkrótce znudzisz się tym fejsem,bo wejdziesz na inny level,czego Ci serdecznie życzę.Też miałam kiedyś 20lat.Piękny czas.Dzięki Tobie wróciły mi wspomnienia.Dziękuję Ci za to.Pa.Miłego dnia z książką.-:)*^*
RE: Zmienne zachowanie kolegi Yolka
Autor: Cleooo Data: 2020-02-05, 12:23:24 OdpowiedzNie obraziłam się. Może i jestem mało asertywna, nie przeczę, od dzieciństwa różne rzeczy przechodzę (kto chce niech teraz mówi że manipuluje, nie dbam o to). Co innego mnie zdenerwowało- że jedna złośliwa osobą rzuciła hasło "facebook" na podstawie jednego niewinnego przykładu i to poszło w obieg. To smutne i nieprawdziwe z resztą bo nie żyje Facebookiem wcale, ale już nie mam sił tego tłumaczyć. Tłumaczenie tylko pogarsza sprawę a tłumaczy się winny. Chcecie myśleć że tak jest to myślcie. Tak czytam książki, nawet bardzo dużo. Oprócz tego podróżuję. Robię wiele rzeczy, realizuje się. Problem z jakim tu przychodzę nie opisuje mnie z góry jako osoby.
RE: Zmienne zachowanie kolegi Cleooo.
Autor: fatum Data: 2020-02-05, 14:25:19 OdpowiedzUżyłaś skrótu myślowego,że się realizujesz.Powiedz mi proszę na czym polega Twoje,osobiste realizowanie się?Jak masz ochotę,to mi też podaj tytuł jednej książki.O podróże już nie pytam,bo byłoby za dużo pytań w jednym poście.Pozdrawiam i cieszę się,że jednak tutaj zostałaś.Nikt Ci krzywdy tutaj nie zrobi,jeśli będziesz asertywna.Do jutra.
- Autor: bezogonka Data: 2020-02-04, 20:55:52 Odpowiedz
Dajcie spokój...
Dziewczę żyje na Facebooku choć spotkali się na spacerze :-P
- Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 21:02:54 Odpowiedz
Jeśli to ma być "powazne" forum i tak się tu kogoś traktuje i z góry ocenia to żałuję, że tu zajrzałam. Jeśli chełpicie się drwiąc sobie z kogoś to tylko świadczy o Was. Współczuję ale życzę szczęścia.
- Autor: aurora Data: 2020-02-04, 21:36:42 Odpowiedz
To, że stracił ojca teżmoże być powodem. Nikt nie nauczył go właściwego obchodzenia się z kobietami. Nie miał możliwości obserwacji w domu, o co kobiety są złe,czego nie powinno się robić. Zwyczajny brak wzorców. A jeżeli prawdą jest to, że trafiał na same puste,może go przytłoczyłaś. Może nie umie się odnaleźć z kimś, kto jest normalny i oczytany, więc pokazuje swoją wyższość.
- Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 21:40:24 Odpowiedz
Tak też pomyślałam, że nie miał wzorca. Nie wiem też jaki ten ojciec był zanim umarł. Parę lat go jednak znał. Starałam się być zawsze wyrozumiala, ale może to jednak grubsza sprawa.
- Autor: Anielaa Data: 2020-02-04, 21:45:24 Odpowiedz
Cleooo, i teraz bedziesz jego ratowniczka?
Taka wyrozumiala i ciepliwa?
Dlaczego? Nie lubisz swojego zycia? - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 21:46:58 Odpowiedz
Szczerze? Było poukladane dopóki się nie pojawił. Podniosłam się akurat po trudnym czasie A tu bęc. Pojawił się.
- Autor: Anielaa Data: 2020-02-04, 21:52:57 Odpowiedz
Cleooo, przykro mi, ze mialas trudny czas.
Ciezko wyjsc samemu z 'bagna'. Jak poradzilas sobie?
Zdradz moze rabka tajemnicy? - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 21:56:31 Odpowiedz
Jestem osobą wierzącą to mi pomogło. Choć wielokrotnie były chwilę, że ręce opadały. Trafiłam też na dobrych ludzi którzy mnie podbudowali choć po drodze pojawiło się tych złych.
- Autor: Anielaa Data: 2020-02-04, 22:03:47 Odpowiedz
Zli? To znaczy jacy? Ten chlopak to tez ma chyba dziwne zachowania?
- Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 22:08:00 Odpowiedz
No niestety trafiałam na ludzi którym pomagalam, wspierałam a gdy zaczęło im się układać to sobie po prostu poszli. Gdy było ciężko nie było żadnego. No niestety teraz też trafiłam na delikatnie mówiąc specyficznego człowieka.
- Autor: Anielaa Data: 2020-02-04, 22:11:19 Odpowiedz
Potrafisz wyrazac niezadowolenie? Zlosc?
To bardzo wazne pytnie.. - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 22:14:32 Odpowiedz
Hmmmm...myślę, że tak. Należę do osób które raczej nie potrafią udawać, że jest dobrze gdy nie jest. Choć czasem są sytuacje gdy się hamuje bo tak wypada, albo nie chce pokazać że mnie coś złamało.
- Autor: Tuluzka Data: 2020-02-04, 22:44:45 Odpowiedz
Cleooo
"Było poukladane dopóki się nie pojawił. Podniosłam się akurat po trudnym czasie A tu bęc. Pojawił się."
Moze sobie zaspiewaj :"Pojawiasz sie i znikasz ";)
Masz na jego punkcie "bzika", ze nie możesz sie z nim tak bęc-pozegnać ?
- Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 22:51:45 Odpowiedz
Haha no pasuje. Tylko jak to zrobić.
- Autor: Tuluzka Data: 2020-02-04, 23:10:45 Odpowiedz
Cleooo
"Tylko jak to zrobić."
Może po kolejnej jeździe po Tobie, założysz mu szlaban ?;)))
Nie znam się za bardzo na facebookach, ale są tam zdaje się jakies blokady, prawda ? - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 23:12:58 Odpowiedz
No możliwe, ale nie jest nachalny, nie o tym mówimy, po prostu gdy już się pojawia jest złośliwy i gburowaty.
- Autor: bezogonka Data: 2020-02-05, 10:30:47 Odpowiedz
Cleoo
Ja tutaj żadnego zagrożenia z zewnątrz nie widzę. Jedyne co rzuca się w oczy,to Twoje odrealnienie, umiejętność manipulowania ludźmi wokół Ciebie tak, by naginali się do Twoich oczekiwań. Jeśli masz dwadzieścia kilka lat, natura zaczyna upominać się o swoje. Szukasz uwagi u mężczyzn, choćby za cenę "swojego spokoju".
W Twoich postach ewidentnie widać postawę obronną dziecka. To, że potrafisz odpłacać pięknym za nadobne, nie znaczy, że jesteś bardziej dojrzałą od Twojego kolegi. Nie jesteś. Jesteś zaś dla siebie niedobrą i poszukujesz wachlarza wrażeń toksycznych(rozmowa na temat kolegi oferuje Ci nadal to samo co rozmowa z nim, dlatego zmanipulowałaś swoich rozmówców). Ale to jest odrealnienie od faktycznych Twoich potrzeb i oczekiwań. Szukasz kogoś dla siebie(bo to już ten czas). Nie masz doświadczenia albo nikłe i nie znasz siebie. W dodatku nie chcesz poznać,bo uważasz się za bardzo dorosłą. Ale nie jesteś. Chętnie powypowiadam się niemerytorycznie;-) i niekulturalnie. - Autor: Cleooo Data: 2020-02-05, 11:12:50 Odpowiedz
Pozdrawiam i życzę dużo miłości której chyba brak.
- Autor: Cleooo Data: 2020-02-05, 11:23:01 Odpowiedz
P.S. Ale Ty się musisz wygadać żeby poczuć się ważna. Jak to mówią mały piesek musi głośniej szczekać żeby go usłyszeli. Pozwól, że nie pozwolę się sprowokować i nie będe wdawać się wdawać w tą "dyskusję" na poziomie gimnazjum. Winny się tłumaczy i broni. Miłego dnia. Bez odbioru. Możesz sobie teraz pomonologować merytorycznie bądź nie.
- Autor: bezogonka Data: 2020-02-05, 13:33:53 Odpowiedz
Cleoo
Ależ mi nawtykałaś..;-) heh
Pozwolę sobie tylko zwrócić uwagę, że forma "tę dyskusję" będzie poprawna.
Tobie również życzę dokładnie tego samego co Ty mnie :-)
To bardzo ważne życzenie.
....
Komentarz od czapy;-)
Ileż wątków na tym forum bywało rozrośniętych do maximum ,zdawać by się mogło bez powodu(bądź z lichego powodu) a jednak rosły i rosły a bohaterowie przeobrażali się w coraz ciekawsze postaci..a potem nagle znikali ...
:))
- Autor: aurora Data: 2020-02-05, 15:53:07 Odpowiedz
Po paru wpisach trudno rozpoznać, czy Cleoo szuka uwagi u mężczyzn, skoro wypowiada się tylko o jednym mężczyźnie,który ewidentnie nie jest tylko i wyłącznie zły. Nikt nie jest albo czarny,albo biały.
RE: Zmienne zachowanie kolegi aurora.........
Autor: fatum Data: 2020-02-05, 18:16:29 OdpowiedzTutaj są tacy Giganci,że nawet po jednym wpisie potrafią rozpoznać i to nawet psychopatę.Widać,że jesteś jeszcze tutaj krótko.Ale nieźle piszesz moim zdaniem.Pozdrawiam.
RE: Zmienne zachowanie kolegi aurora.........
Autor: fatum Data: 2020-02-05, 18:19:49 OdpowiedzPięknie śpiewa.Posłuchajmy razem.-:)https://youtu.be/d_HlPboLRL8
- Autor: Cleooo Data: 2020-02-05, 18:40:32 Odpowiedz
auroro dziękuję za głos rozsądku. Niestety często typowy błąd w ludziach. Ocenianie z góry na odległość, po zdawkowych informacjach a nawet czego doświadczyłam po nicku. Przykre ale prawdziwe.
- Autor: Anielaa Data: 2020-02-06, 21:27:14 Odpowiedz
'Ocenianie z góry na odległość, po zdawkowych informacjach a nawet czego doświadczyłam po nicku. Przykre ale prawdziwe.'
Cleooo, dlaczego jest Ci przykro?
Taki swiat :) Nie bierz tego tak osobiscie do serducha.
Wyluzuj, a tego 'podejrzanego chlopaka' najlepiej zostaw.
Chyba, ze lubisz takie chustaweczki ;)
To baw sie w najlepsze. - Autor: Anielaa Data: 2020-02-06, 22:27:59 Odpowiedz
'huśtawka' Ojej ;))
- Autor: Yolka Data: 2020-02-04, 23:06:43 Odpowiedz
Po co Ci więc facet bez wzorca, chcesz go teraz wychowywać?
Piszesz, że jesteś wyrozumiała, czy to samo możesz powiedzieć o nim?
Jak ta Twoja wyrozumiałość się objawia w jego przypadku; on Cię lekceważy, a Ty wyrozumiale wybaczasz?
Moim zdaniem, to uległość i brak szacunku do siebie, a nie żadna wyrozumiałość. - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 23:10:04 Odpowiedz
Absolutnie nie mam zamiaru przymykać oka A tym bardziej go wychowywać. Niestety taki facet prawdopodobnie nie nadaje się do relacji. Ostatnio działam oko za oko. Jak on mnie traktuje, tak ja stawiam kontrę.
- Autor: bezogonka Data: 2020-02-04, 18:39:39 Odpowiedz
Cleoo ?;-)
"Serduszkuje relację na fb" ?
No to...ja w takich relacjach..nie doradzam:-) Nie znam się.
Pozdrawiam - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 19:16:37 Odpowiedz
Myślę, że wysnuwasz wnioski po pozorach i wyciagasz je z kontekstu. Nie mniej jednak dzięki za poświęcenie Twojego cennego czasu i tresciwy komentarz "bezogonka" ;)
- Autor: bezogonka Data: 2020-02-04, 21:05:19 Odpowiedz
"Obserwował mnie" ;-)
Zliczał ilości serduszek pod postami.
"Co dzień pisał.."
Na Messengerze ;-)
"Troszczył się"
Na Facebooku ;-)
"A raz nawet się spotkaliśmy.."
Jejku.. ależ się zatroszczył o mnie;-)
...
Cleoo
Jestem zazdrosna;-P
Weź proszę..rozejrzyj się wokół siebie. Na pewno masz jakiegoś fajnego kolegę, który poniesie Tobie torebkę albo zakupy i przyjdzie po Ciebie do pracy albo podwiezie raz po raz. - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 21:09:49 Odpowiedz
Dopowiadasz sobie. O facebooku było pisane tylko raz. Zawsze tak pozornie oceniasz ludzi i dodajesz swoje scenariusze? W takim razie im nie zazdroszczę.
- Autor: bezogonka Data: 2020-02-04, 21:30:45 Odpowiedz
Cleoo
Miałaś czas, drogie dziecko, napisać(rzucić nieco światła).
Dostałaś mądry post od Yolki(taki z przyszłością). Powinnaś sobie dobrze go przemyśleć zanim znów wejdziesz na Facebooka.
Życia sobie tam nie ułożysz,choćbyś zasypana była lajkami, serduszkami i wiadomościami na Messengerze.
Czy ja Cię oceniam?
Piszę: rozejrzyj się wokół siebie.
Buziaki, Rozczarowana Cleoo - Autor: Cleooo Data: 2020-02-04, 21:37:56 Odpowiedz
Myślałam że trafiłam na specjalistkę w dziedzinie psychologii ale jednak psychiatrii i to w praktyce. Więc szkoda się rozwijać. Nie pozdrawiam. P.S. Kompleksy lepiej leczyć inaczej. Np na siłowni "dziewczynko"
- Autor: APatia Data: 2020-02-05, 12:39:43 Odpowiedz
Cleooo
"Niby chce utrzymywać kontakt, ale nie może się powstrzymać żeby mnie nie podenerwować, albo żeby okazać swoją wyższość nade mną."
Identyczna sytuacja jak u mnie. Najpierw był bardzo miły, pomagał, pocieszał, zwierzał się z prywatnych spraw. Potem stał się złośliwy ale odbierałam to raczej jako chęć przekomarzania się (bo przecież kto się czubi ten się lubi). Ale nagle z dnia na dzień wyszedł z niego gbur, cham i prostak. Do tego ciągle podkreślał na wszelkie sposoby swoją wyższość intelektualną. A zaznaczam, że nigdy nie musiał mi niczego udowadniać, bo zawsze uważałam go za inteligentnego faceta.
Ja po prostu uznałam, że ma niskie poczucie własnej wartości. Ktoś musi źle się czuć sam ze sobą jeśli próbuje takich zabiegów żeby inni poczuli się gorsi.
Naprawdę go lubiłam i szanowałam. Nawet jeśli mnie 'zaczepiał' będąc w związku bo byłam pewna, że na gadaniu - flirtowaniu się skończy.
Ale po tym jak się zmienił czułam się źle. A już dość czasu straciłam na czuciu się źle. Dlatego pokazałam mu, że sobie na to nie pozwolę i ograniczyłam kontakt. Mam wrażenie, że moje olewanie go, jeszcze bardziej go zdenerwowało. Był coraz gorszy ale w końcu się znudził i odpuścił. Teraz mam spokój.
Zadaj sobie pytanie: jak ty się z tym czujesz? Dobrze? Czy źle? I będziesz miała odpowiedź co z tym fantem zrobić. - Autor: Cleooo Data: 2020-02-05, 12:49:49 Odpowiedz
Rozumiem to doskonale. Też na początku myślałam, że to takie dogryzanie "kto się czubi ten się lubi" ale z czasem to zaczęło przekraczać pewne granice. Tak sądzę, że to mogą być kompleksy. Jest 2 lata młodszy może też próbuje pokazać, że jest ponad mną tylko w taki sposób raczej pokazuje zupełnie odwrotnie. Ja miałam taki moment, że powiedziałam, że nie będe się jego prosić o szacunek albo jakikolwiek kontakt i teraz próbuje ciągle o sobie przypominać jak np wczoraj- wysłał mi coś niby śmiesznego żeby mnie zaczepic, zwrócić moja uwagę. Bo trochę oziębiłam stosunki i zaczęłam go traktować jak on mnie.
- Autor: APatia Data: 2020-02-05, 14:24:33 Odpowiedz
A to mój kolega od czasu do czasu też próbuje sobie "pożartować" ale ja wiem, że jak zacznę, to on nie będzie chciał skończyć. Więc nie angażuję się. Dzięki temu jestem spokojna i zadowolona z życia ;)
Właśnie przed chwilą zauważył, że sprowadzam o jedną sztukę sprzętu za dużo z innego oddziału. Na co ja mówię, że nie, sprowadzam tyle ile chciałeś. A on pyta - oczywiście cała rozmowa toczy się przy wszystkich pracownikach - czy jestem PEWNA? Więc odpowiadam, że TAK. Koniec końców i tak uznał, że sprzętu jest za dużo.
Olałam. Dlaczego? Ponieważ odkąd stosuje swoje gierki typu - zarzucanie mi, że nie wiem co robię, zaczęłam sobie zapisywać wszystko czego ode mnie wymaga. I mam jak wół na kartce zapisane, że dnia tego i tego zażyczył sobie tyle sprzętu. On nie ma na swoje słowa żadnego poparcia, a ja wiem, że zrobiłam dobrze.
Jeszcze jakiś czas temu pomyślałabym: co ze mną jest nie tak, że nie mogę zapamiętać kilku prostych informacji? Byłoby mi głupio i sama zaczęłabym wierzyć, że głupieję. A tak wiem, że to nie ja jestem głupia tylko on ma kompleksy.
- Autor: APatia Data: 2020-02-05, 14:27:30 Odpowiedz
Ten twój kolega również ma kompleksy.
Czuje się niepewnie dlatego cię zaczepia. A jak tylko zaczniesz z nim rozmawiać i się nim interesować po czasie zafunduje ci powtórkę z rozrywki.
Najpierw naładuje cię energetycznie a potem będzie tą energię wysysał. I tak w kółko. Taki typ. - Autor: fatum Data: 2020-02-05, 14:51:57 Odpowiedz
APatia jest inne rozwiązanie Twojej "kulawej" sytuacji.Dążenie do awansu i wtedy Ty będziesz górą.On wtedy spadnie na dno swojego ubóstwa IQ.Dasz radę awansować tam,gdzie obecnie pracujesz?Nie można wszystkiego zwalać na cudze kompleksy.Warto mieć lepszą wiedzę,umiejętności,itp.Inaczej zwyczajnie z naszego wygodnictwa będziemy wszystkich i wszystko oskarżać o kompleksy.Moim zdaniem awans wiele załatwia.Po prostu.Zwłaszcza w środowisku "zakompleksionych" mężczyzn.-:),a asertywnych Kobiet.
- Autor: APatia Data: 2020-02-05, 22:59:57 Odpowiedz
Fatum
Cały czas dążę do awansu. Jednak musisz wiedzieć, że w świecie facetów kobiecie jest trudno się wybić. Szczególnie gdy znajdzie się grupa tzw.wzajemnej adoracji.
Nie twierdzę, że mam mniejszą wiedzę niż kolega - ja to wiem i bardzo cenię go za to, że swojej wiedzy mi użycza.
Ale nigdy nie będę go szanować za patrzenie na innych z góry i poniżanie. Jego komentarze są zupełnie zbędne. Nie wnoszą niczego dobrego.
Prawda jest taka, że jeżeli chce się zwrócić komuś uwagę, że popełnił błąd i nauczyć tego kogoś żeby podobnych błędów nie popełniał można to załatwić w cztery oczy, a nie na forum. W przeciwnym przypadku intencją oskarżającego jest tylko chęć podbudowania swojego ego. - Autor: fatum Data: 2020-02-06, 11:26:58 Odpowiedz
Patii tak nie będziemy rozmawiać.Przecież ja swoje Ty swoje.Ja piszę o awansie,który wiele spraw rozwiązuje,a Ty dalej co on powinien.A on może robić co chce i też możesz robić co chcesz,oby robota była zrobiona.Poza tym powtarzam.Idź do Szefa i powiedz mu,że wyszukałaś super szkolenia dokształcające na Twoim stanowisku i chciałabyś się doedukować,gdyż chcesz lepiej się przysłużyć wiedzą i co za tym idzie lepszymi rozwiązaniami dla firmy itd.Jeśli Szef zacznie coś Ci utrudniać to powiedz,że to nie fer,bo to on sam powinien proponować swoim,wyróżniającym się pracownikom,a Ty takim pracownikiem jesteś.Nie daj się zbić z pantałyku Szefowi i bądź asertywna.Jeśli wszystko pójdzie gładko,to będziesz mogła śmiało temu ęTwojemu Koledze powiedzieć,że Ty tym razem wiesz więcej i niech wybaczy,ale zrobisz tak jak Ci na to pozwala Twoja,głębsza wiedza.A Ty natomiast bezczelnie korzystasz ciągle z jego wiedzy ("swojej wiedzy mi użycza")i nadajesz na niego.Teraz mi podniosłaś ciśnienie swoją hipokryzją.Pamiętam też taką sytuację,kiedy pewna osoba korzystała z mojej wiedzy i przy okazji obmawiała mnie za coś tam i to dotarło do mnie.Podeszłam do niej i krótko powiedziałam przy "publice" (ona też publicznie mi psuła mój autorytet),że szkoda iż tak ukrywa wiedzę uzyskaną ode mnie i nie dzieli się nią,a powinna zwłaszcza,że za friko ją otrzymała to w nagrodę mnie obmawia.Ludzie (niektórzy)odsunęli się od niej.Głośno nadawała o szacunku,dobrym koleżeństwie,inne,ale prawda była taka,że zwyczajnie nie lubiła się dodatkowo uczyć,bo droga na skróty była szybsza.Nie przeszkadzało to jej wykorzystywać naiwność innych,ale do czasu.Nie przepadam za takim gatunkiem Istot ludzkich.Kompletnie wykorzystują ludzi i jeszcze ich oczerniają.Brrrr...)).C.d.n.-:)
- Autor: APatia Data: 2020-02-06, 17:35:14 Odpowiedz
Ja już Ci Fatum powiedziałam. Ja go bardzo cenię za wiedzę i za to, że się nią dzieli.
W tej firmie nie możemy liczyć na szkolenia (to specyficzna branża, w której mogę liczyć jedynie na doświadczenie starszych stażem kolegów) więc jest w ich interesie żeby mnie nauczyli tego co sami wiedzą. Dostają za to odpowiednie wynagrodzenie, a do tego zwiększenie mojej wiedzy powoduje odciążenie ich od nawału obowiązków. Więc nie jest to bezinteresowne.
Za to wynagrodzenia ani żadnych innych profitów kolega nie zyskuje oczerniając mnie i poniżając na forum. No poza profitem podrasowania swojego ego.
A jeżeli dostaje dodatkowe wynagrodzenie za poniżanie innych, to niech wszystkich traktuje równo.
Pod koniec lutego kończy mi się umowa. Wtedy będę z szefem dyskutować. - Autor: fatum Data: 2020-02-06, 19:33:31 Odpowiedz
Będziesz z Szefem dyskutować,by podrasować jego Ego,czy swoje Ego?Kolegi już nie musisz ma zapłacone i ma w swoim pracowniczym pakiecie punkt,że APatia musi łechtać jego ego,a on ma zagwarantowane umową i dodatkowym pakietem.Ma płacone.Kurczę już dawno się tak nie uśmiałam z tego typu logiki.Patii,Ty serio jesteś przezabawna.Serio.Wcześniej śmiało pisałaś,że Twoi Koledzy czytają Twoje wypociny tutaj zamieszczane i Ty nadal ujadasz na nich?Albo oni-Koledzy Twoi nie mają jaj,albo Ty czujesz się zupełnie bezkarna w swoich zachowaniach.Także w tutejszych wpisach.Wrrrr.....))).Nie będzie c.d.!
- Autor: APatia Data: 2020-02-06, 22:46:15 Odpowiedz
Z mojej strony również c.d. nie będzie gdyż jak zwykle przeinaczasz historię, moje słowa i dodajesz od siebie dodatkowe elementy, o których nigdy nie mówiłam.
- Autor: fatum Data: 2020-02-06, 22:55:03 Odpowiedz
Wiesz co?Bredzisz.Zapytaj kogoś z tego Forum,czy Ty rzeczywiście taka jesteś niewinna??? Może np.o to poproś: bezogonkę,Adamosa325,Tuluzkę,Anielaa,inne osoby (nicki).Ja zupełnie straciłam "apetyt" na przekonanie Ciebie do czegokolwiek.To jak głową w beton.Masakra.
- Autor: APatia Data: 2020-02-06, 23:31:51 Odpowiedz
Fatum
"Wiesz co?Bredzisz"
Ok.
"Ja zupełnie straciłam "apetyt" na przekonanie Ciebie do czegokolwiek.To jak głową w beton.Masakra."
Ba... nikt Ci nie kazał mnie przekonywać do czegokolwiek. Sama chciałaś, czułaś potrzebę - zupełnie jak mój kolega, który czuje potrzebę poniżania innych. - Autor: fatum Data: 2020-02-07, 08:06:04 Odpowiedz
Zaczekam cierpliwie,aż Ty Patii odczujesz wzmożoną na 100procent potrzebę zrozumienia potrzeby poniżania innych przez Tego "sławnego" już Twojego kolegi i kiedy to rzetelnie zrozumiesz to jestem przekonana na sto procent,że nie będziesz już oczerniała nikogo.Po prostu nie będziesz już miała takiej potrzeby,czego serdecznie życzę Twojemu Koledze i mimochodem Tobie.Anielaa chyba chce dobrze dla Ciebie,ale zapomina,że warto być bardziej wnikliwym w całokształt tematyki.Młodzieńcze pocieszanie bez wglądu moim zdaniem nic wartościowego nie wnosi.Ale to moje zdanie.Trafne lub nietrafne czas jak zwykle zdecyduje.Miłego.
- Autor: fatum Data: 2020-02-07, 08:37:04 Odpowiedz
P.S. mądrze jest trzymać się suchych faktów,ale dotyczących dwóch osób.Suche fakty są często nie do obalenia!Nie zapominajmy o tym,poproszę "adwersarzy".-:)
- Autor: fatum Data: 2020-02-07, 08:42:07 Odpowiedz
UŻYCIE: Adwersarz to osoba nie tylko mająca inne poglądy, ale też wrogo nastawiona. Dawniej słowem tym określano także przeciwnika, z którym stawało się do rozprawy na szable, co na sejmikach było częstym przedłużeniem dyskusji. Antonimem adwersarza jest adherent.
P.S. Anielaa jest wrogo nastawiona do mnie.Wiem to bardzo dobrze. - Autor: Anielaa Data: 2020-02-07, 09:01:24 Odpowiedz
fati, czyli wychodzisz z zalozenia, ze jestes dla
mnie wazna?
A teraz wyluzuj i pociesz sie, ze na razie wybywam.
Zycie wzywa :)) - Autor: fatum Data: 2020-05-04, 12:37:34 Odpowiedz
Cześć Anielaa! Zatęskniłam za Tobą Dobra Duszo i przybyłam Ci to powiedzieć/napisać. Wyjątkowo trudno jest mi w tej chwili opisać moje uczucie,które jest we mnie.Powiem krótko.Bardzo się cieszę,że mogę Ciebie Anielaa przywitać. P.S. pozdrawiam też bardzo serdecznie Autorkę wątku i mam taką cichą nadzieję,że się do mnie odezwie i będziemy obie zadowolone z ponownego pisania tutaj. Pozdrawiam też bardzo serdecznie i gorąco Wszystkich Użytkowników tego Forum.Adasieńku,a Ciebie mocno przytulam.Adamie cieszę się,że Twoja Dusza tęskniła za moją.Więc już teraz jestem.
- Autor: Anielaa Data: 2020-05-04, 20:54:27 Odpowiedz
Czesc Fatum. Fajnie, ze jestes. Stesknilam sie za Toba.
Mozna bedzie znowu sie podroczyc :))
Snilas mi sie hehe.. - Autor: Anielaa Data: 2020-05-04, 21:32:56 Odpowiedz
Nie wiem jak naprawde wygladasz, ale we snie wiedzialam,
ze to Ty. Podalysmy sobie reke.
Widzisz jak sie za Toba stesknilam.:)) - Autor: fatum Data: 2020-05-05, 13:11:32 Odpowiedz
Jesteś bardzo miła.A w moim śnie przygotowywałam dla Ciebie tajemniczy wykład.Jesteś pojętnym Uczniem.Dzięki.-:)
- Autor: Anielaa Data: 2020-05-05, 22:25:28 Odpowiedz
Ojej, uczyc sie? To lepiej zrobmy grila, mam zamarynowane szaszlyki, Adamos ma salatke, Ty cos przyniesiesz..
A potem sobie pofruwamy ;)) - Autor: Adamos325 Data: 2020-05-06, 09:39:21 Odpowiedz
No to na Fatum przypada upiec jakieś dobre ciasto... - i na pewno wywiąże się dobrze z tego zadania, skoro ona jest słodka ;) We mnie i Anielii jest mniej tego smaku, mamy inną konsystencję
- Autor: fatum Data: 2020-05-06, 13:17:41 Odpowiedz
Anielaa i Adam.Cieszę się na to trójkowe spotkanie.Wezmę do koszyka dania:::fizyczno-duchowe.-:)Będziemy się świetnie bawili.Tego jestem pewna.Miłego dnia.P.S. lubię Was oboje.Pa.
- Autor: Adamos325 Data: 2020-05-04, 23:02:38 Odpowiedz
:o
:)))
Ło Matko, nie wierzę - Fatum wróciła... A ja już miałem zacząć szukać Cię po świecie ;))
No to jutro spotykamy się we troje... :)) Ja zrobię i przyniosę sałatkę ;d - Autor: Adamos325 Data: 2020-05-04, 23:07:47 Odpowiedz
Ps. Tylko teraz bądź grzeczna - na ile oczywiście dasz radę... ;) Zawsze wychodzę z założenia że najważniejsza jest wolność i bycie sobą. Ja nauczyłem się z tego korzystać - i coraz bardziej się w tym utwierdzam...
Ps. Następnym razem nie chcę uschnąć z tęsknoty... :xxx - Autor: fatum Data: 2020-05-05, 13:06:38 Odpowiedz
Adam.Adam.Adam. Nie będziesz musiał usychać z tęsknoty.Obiecuję.-:)
- Autor: Anielaa Data: 2020-02-06, 23:14:09 Odpowiedz
APatia, czy Ty masz jakis przymus tlumaczenia sie?
Jestes wspaniala jaka jestes bez tlumaczen. :) - Autor: APatia Data: 2020-02-06, 23:33:53 Odpowiedz
Anielaa
Nie tłumaczę się. Tłumaczę sytuację.
A to, że jestem wspaniała to ja wiem. Mój kolega też to wie dlatego zachowuje się tak, jak się zachowuje ;) - Autor: fatum Data: 2020-07-15, 14:08:38 Odpowiedz
Patii i co tam u Twojego Kolegi?Nadal nie szanuje Ciebie?^^*^^
- Autor: APatia Data: 2020-07-16, 22:11:18 Odpowiedz
Kolega stwierdził, że bardzo mnie lubi.
W swej ogromnej sympatii do mojej osoby postanowił zabrać mnie ze sobą na jednodniowy wyjazd po budowach. Wyjechaliśmy o 7 rano, wróciliśmy o 20. Był to naprawdę fajny wyjazd.
Co mu się tak nagle odmieniło?
Nic.
Pewnego pięknego dnia zadzwonił do mnie gdy byłam na urlopie. Próbował żartować a mi nie bardzo było do śmiechu po tym jak wcześniej mnie potraktował. Zauważył to więc mu powiedziałam, co mnie boli w jego zachowaniu. Wysłuchał mnie o dziwo do końca i stwierdził, że on to robi tylko dlatego, bo chce mnie czegoś nauczyć. A na wyjeździe pogadałam z nim na baaaaardzo spokojnie i stwierdził, że on zawsze mnie bardzo lubił ale mamy problem z komunikacją. Dlaczego? Bo jak zauważył mamy taki sam charakter. Jesteśmy uparci i upierdliwi.
Niech mu będzie. - Autor: fatum Data: 2020-07-16, 23:17:15 Odpowiedz
To chcesz mi powiedzieć,że teraz dążysz do rozkochania tego kolegi?-:),by potem go rzucić za te wszystkie chamskie zagrywki w stosunku do Ciebie?Niezły plan!On Ciebie ciągle czegoś uczy,bo Ty mu na to dajesz pozwolenie.Ciekawe jak się dalej rozwinie Wasza relacja.Zwłaszcza,że macie podobne charakterki.Twoja historia jest dobra na jakieś opowiadanie zamieszczone w jakimś artykule psychologicznym.-:)Chciałabyś tego?
- Autor: APatia Data: 2020-07-17, 00:10:52 Odpowiedz
Nie chcę go rozkochać i nawet gdybym chciała to facet ma narzeczoną, bardzo fajną dziewczynę, z którą zamierza się hajtać jeszcze w tym roku, a ja nie zamierzam im tego utrudniać. Wręcz go do tego namawiam. Może po ślubie przestanie być taki upierdliwy.
W sumie to nawet nie muszę go namawiać, bo jest w nią zapatrzony jak w święty obrazek - na swoje i moje szczęście. Mam szczerą nadzieję, że jego nastawienie do niej się nie zmieni.
Jak się rozwinie nasza relacja? Pozostanie na stopie zawodowej. Jego wyznanie, że mnie lubi niczego nie zmienia. Ja mogę go lubić ale w dalszym ciągu mu nie ufam.
- Autor: fatum Data: 2020-07-17, 11:04:29 Odpowiedz
Tak zgadza się.Już dwa lub 3razy o tym pisałaś.-:)Z kolei ja Ci zalecałam,abyś się tak nie angażowała w jego sprawy osobiste.I serio oddzielała sprawy służbowe od prywatnych.O tym już rozmawiałyśmy.I o innych zagadnieniach też.Jeśli nie masz więcej "kłopotów",to pozwól mi na oddalenie się cokolwiek to znaczy.Pa.
- Autor: APatia Data: 2020-07-17, 17:02:32 Odpowiedz
I ja naprawdę nie angażuję się w jego sprawy osobiste.
To on wkleca w zdania informacje, np o tym gdzie mieszka, na jakiej ulicy. I po co mi ta informacja? Przecież listów nie będę do niego pisać ;p
Albo próbuje podobne informacje wyciągnąć ode mnie. Co nie jest żadną tajemnicą, jakby zapytał wprost to bym mu powiedziała.
Ostatnio co jakiś czas wspomina mi o swoim zmarłym w wypadku samochodowym młodszym bracie. W ogóle nie poruszam tego tematu, bo to nie moja sprawa, a jakimś dziwnym sposobem wiem na ten temat coraz więcej :-/
Ludzie mają dziwną nieodpartą potrzebę opowiadania innym o swoich rozterkach życiowych.
- Autor: APatia Data: 2020-07-17, 17:05:44 Odpowiedz
PS: znając życie za kilka miesięcy będziemy z tym kolegom najlepszymi psiapsiółami ;-)
RE: Zmienne zachowanie kolegi APatia.
Autor: APatia Data: 2020-08-18, 16:24:41 OdpowiedzDogadujemy się, pomaga mi, czasem skrytykuje, jest ok ale miłością do niego nie pałam ;p
RE: Zmienne zachowanie kolegi APatia.
Autor: fatum Data: 2020-10-03, 17:56:08 OdpowiedzA do kogo pałasz miłością Patii?-:)
RE: Zmienne zachowanie kolegi APatia.
Autor: APatia Data: 2020-10-03, 22:03:58 OdpowiedzDo mojej rodziny, w szczególności do mamy i dwóch kuzynów którzy są dla mnie jak bracia. To są ludzie których stawiam na pierwszym miejscu, przed sobą. Potem jestem ja, a potem mój pies.
Z mojego otoczenia nie potrafię wskazać osoby - poza wymienionymi - którą bym darzyła miłością.
Innych, których znam po prostu lubię lub nie.RE: Zmienne zachowanie kolegi APatia.
Autor: fatum Data: 2020-10-04, 20:04:07 OdpowiedzW moim odczuciu to samą siebie powinnaś stawiać na pierwszym miejscu.Inaczej będziesz wykorzystywana.Chyba,że to lubisz to ok.Pa.
RE: Zmienne zachowanie kolegi APatia.
Autor: APatia Data: 2020-10-04, 22:32:52 OdpowiedzAkurat te trzy osoby mogę stawiać przed sobą. Po ostatnich wydarzeniach są jedynymi osobami którym ufam. Miło mnie nie rozczarowali.
Inne osoby są mi obojętne.
I nie, nie lubię być wykorzystywana.
Niestety ostatnio w pracy usłyszałam, że jestem kłótliwa i uparta. Dlaczego? Bo od pewnego czasu nie daję sobie wejść na głowę, a nie każdemu się to podoba ;-)RE: Zmienne zachowanie kolegi APatia.
Autor: fatum Data: 2020-10-04, 23:21:11 OdpowiedzWiesz Patii też lubię mieć koło siebie blisko Osoby,które we mnie wierzą i motywują mnie.To standard! I masz rację,kiedy jesteś asertywna to może się to innym nie podobać.Też standard.-:)A przecież mogę zdanie zmienić i mogę jutro powiedzieć "przepraszam" głupio mi,ale jednak przemyślałam to ponownie i zmieniłam zdanie.Wielu ludziom to się w głowie nie mieści,zwłaszcza kiedy wykorzystywali nas na maksa.Ty Patii już to rozumiesz.Super. A teraz Patii,jeśli piszesz prawą ręką to postaraj się czasem lub częściej pisać lewą ręką.Taka gimnastyka dobrze wpływa na szare komórki,a to razem aktywizuje/stymuluje nasz mózg.Jutro 20minut piszesz lewą ręką.Dobrej nocy.
- Autor: Chimena Data: 2020-06-16, 12:51:26 Odpowiedz
Cleoo,
ja bym postawiła jasną granicę - nie życzę sobie pewnych zachowań i tyle, jeżeli nie umiesz tego respektować - nie będziemy się spotykać. A potem konsekwentnie wyegzekwowała swoje.
Nie wiem, o co mu chodzi. Nie znam człowieka, nie znam Ciebie, jednak tłumaczenie, że "ktoś jest po przejściach" - w sensie tłumaczenie jego zachowania, robi krzywdę przede wszystkim tej osobie.
Jesteście dorośli, dużo krzywd człowieka spotyka w życiu. Każdy człowiek to osobna historia, ale wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego.
"Różne przejścia życiowe" nie mogą być usprawiedliwieniem dla wylewania frustracji na Bogu ducha winnych ludziach. Sorry, ale nie. Masz prawo powiedzieć, że sobie nie życzysz i masz prawo egzekwować swoje prawo.
Chyba, że lubisz takie podchody, jazdy bez trzymanki ... - Autor: wilczek19833 Data: 2020-10-07, 21:47:41 Odpowiedz
"Po pewnym czasie zupełnie bez powodu, nagle stał się oschły, wredny, złośliwy, zaczął mnie traktować z pobłażaniem"
nic sie nie dzieje ot tak bez powodu.
"Facet jest podobno bo różnych przejściach w życiu, jeśli to mogłaby być jakaś podpowiedź"
wiesz to od niego czy od kogos?probowalas z nim rozmawiac o twoich emocjach?