Forum dyskusyjne

RE: Trudności w związku, socjopata?

Autor: Andrea   Data: 2020-10-28, 01:20:19               

Dam radę, tym bardziej, ze mis sie stacza w zastraszającym tempie. Urządził wieczorem godzinną awanture, ktora miala wiecej slow niecenzuralnych niz norma szewca przewiduje. Obrazil mnie stukrotnie jako kobiete, żonę i matkę. Nastepnie.. schlal sie na umór. Zasnął na stole. A miś z tych nie pijacych raczej...
Czy zawsze taki był,czy życie go zmieniło, lub okropna, zimna żona?
Trzymajcie kciuki za szybkie znalezienie mieszkania, czas najwyższy ratować dziecko. To bardzo przykre, do ostatniej chwili chcialam to uratować. Ale po dzisiejszym wieczorze nie mam złudzeń. A moj wspaniały kiedyś mąż potrzebuje pomocy. I to szybko :(
Dziękuję Wam za wsparcie, przez ten cały czas. Nawet tobie @fatum za te różne prztyczki w nos.Jestem daleka od uśmiechu, przeraża mnie co się z nami stało. Do konca ani razu go nie obrazilam. To taka mieszanka przerażenia i poczucie, że jest mi szkoda męża. Z jakiegoś powodu tonie.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku